Prawda „Terry Pratchett”

skobel ,  9 grudnia 2006

Następny proszę!

Już jakiś czas temu na półki księgarń polskich trafiła „dwudziesto-któraś” odsłona doskonale znanej serii Świata Dysku. Niektórzy popatrzyli weń z radością inni raczej sceptycznie. Czy Pratchett ciągle utrzymuje poziom? Wiadomo, że każdy ma dni lepsze i dni gorsze, tak i części wypadają różnie. „Prawda” moim zdaniem jest przeciętna, czyta się ją dobrze, ale nie jednym tchem – ciekawym kolejnej strony. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Co słychać w Ankh-Morkpork?

Ano żyją sobie ludzie, żyją… a tu wieść się rozchodzi, że Patrycjusz zabija pomocnika, próbuje uciec i.. więcej nie wiadomo. Z pomocą społeczeństwu przychodzi pierwsza na Dysku Azeta, która na bieżąco informuje o postępach w śledztwie, a przy okazji opisuje ciekawe historie pewnych warzyw. Wzbudza oburzenie twierdząc, że aktualna- jest równocześnie najcięższą zimą od, co najmniej, dziesięciu lat. Każdy przecież pamięta, że… i tutaj tak naprawdę też niewiele wiadomo. Ale słowo napisane na papierze może nie może kłamać, prawda? Z tym przekonaniem podchodzą czytelnicy do drugiej gazety – tej ciekawszej, no bo przecież jak ta kobieta węża mogła urodzić!?
I tak życie w Ankh-Morpork płynie, czy raczej próbuje płynąć dalej.

Lupa na postaci

Główna postać – William de Worde – prawdomówca z zamiłowania, postanawia zarobić nieco grosza na tym co umie – mówieniu ludziom co się dzieje. Redaktor naczelny pierwszej azety na Dysku.

William się zastanowił, czemu nie lubi ludzi, którzy mówią „nikogo nie urażając”. Pewnie dlatego, że łatwiej im powiedzieć „nikogo nie urażając”, niż powstrzymać się od urażania.

Wspomnieć trzeba oczywiście o wampirze Otto z Uberwaldu. Był zatrudnionym w „Pulsie” ikonografem, mającym nietuzinkowe problemy ze światłem flesza, które jak powszechnie wiadomo – nie jest zbyt zdrowe dla wampirów. Nie tylko tych, co piją czekoladę.


– Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby „fotograf”? Od latacjańskiego słova „photus”, które oznacza..
– „Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem”? – spytał William.
– Aha, zna pan to słovo.

“Bad guys” – Pan Tulipan i Pan Szpila. Niesamowity duet. I jak to w duetach bywa tylko jeden myśli poprawnie. I jak to powszechnie wiadomo, ciekawiej się czyta, jak lada moment ktoś może zginąć. W „Prawdzie” zaginął Patrycjusz . Z tym, że nie do końca i tak “po pratchettowemu” nie bardzo.

Nie pominąć można też straży z sir Samuelem Vimesem na czele. Jak i w poprzednich tomach nas nie zawiodą, uśmiech na usta sprowadzą, jednak główną scenę oddali omawianym wcześniej postaciom.

Oczywiście nie są to wszystkie warte uwagi charaktery (w tym dużo krasnoludów), jednak nie chcę nikomu psuć zabawy podczas czytania „Prawdy”.

Akcja! … Cięcie!

Fabuła emanuje Pratchettowością, jednak brakuje jej dynamiki. Zdarzają się ciekawe dialogi i komiczne zdarzenia. Zarysowany wcześniej wątek kryminalny stanowi jedynie tło akcji, a głównym celem jest wesoła i sielankowa działalność monopolistyczna głoszących jedyną, absolutna reporterów niepodważalną prawdę reporterów „Pulsu”.

Podsumowując, Pratchett “wziął pod lupę” kolejną dziedzinę życia, przepuścił ją przez zwierciadło Dysku, dodał odrobinę akcji i tak powstała “Prawda”. Nie zmienia to jednak faktu, iż książka sama w sobie jest bardziej opisem działania gazety, niż opowieścią o konkretnych wydarzeniach. Innymi słowy fabuła jest – ale nie napędza książki (jak preferuję)- pojawia się raczej jako tło. A zatem mogłoby być lepiej.

Podsumowanie (bez błyskawicy)

Książka z powiewem lekkiej świeżości, znanego komizmu i nie zaniżająca średniej oceny całej serii. Polecam przeczytanie, ale nie za wszelką cenę – są lepsze dzieła Pratchetta.

Aneta ‚Naiya’ Kapłońska
Łukasz ‚Tattva’ Główczyk


polts

Odpowiedzi możesz śledzić za pomocą RSS 2.0. Both comments and pings are currently closed.

Jeden Komentarz do “Prawda „Terry Pratchett””

  1. a napisał:

    Świat Dysku – ranking
    Ranking bohaterów Świata Dysku, sprawdź: http://www.ankietka.pl/ankieta/27182/swiat-dysku-ranking-postaci.html