Ewa Białołęcka „Tkacz iluzji”

Naiya ,  26 stycznia 2007

Powieść rozpoczyna opowiadanie z 1994 roku, które zostało zauważone i nagrodzone nagrodą im. Janusza A. Zajdla, co jest bardzo dobrym wynikiem biorąc pod uwagę, że autorka zadebiutowała ledwie rok wcześniej. 3 lata później został wydany zbiór opowiadań, w skład którego wchodziły opowiadania:
– Tkacz iluzji
– Błękit maga
– Wyspa Szaleńca
– Jaszczur
– Drugi krąg
W 2005 historie te zostały wydane ponownie, jednak teraz w 2częściowej powieści zatytułowanej „Naznaczeni błękitem”.

Okładka “Tkacz Iluzji”Pierwsze opowiadanie „Tkacz Iluzji” ma dość wartką akcję i opowiada historię głuchoniemego chłopca, który posiadł moc tworzenia materialnych iluzji. Jest samotny, żyje z magiem Płowym gdzieś w małej chatce. Ludzie uważają go za nierozumnego lub być może nawet chorego. Kamyk – gdyż tak nazywa się nasz bohater, nie poddaje się jednak tak łatwo. A całe jego życie zaczyna się zmieniać kiedy spotyka smoka. Smoka, który postanowił że nie będzie jeść ludzi.. bo są niesmaczni. Smoka, który jest w stanie porozumieć się z chłopcem, a także w sporej części go zrozumieć. Być może teraz Kamyk zbierze dość sił aby stanąć do próby zdobycia Błękitu.

O ile pierwsze opowiadanie w mojej opinii w pełni zasługuje na Zajdla, przedstawiając w ciekawy sposób nowy świat , żywe postacie i wciągającą fabułę, o tyle dalsza cześć książki zgubiła tą niepowtarzalność i odkrywczość. Stała się opowiastką. Powieść tak ta jak i następne zapewne spodobają się tym, którzy zaczytują się na przykład w Harrym Potterze. Styl jest prosty, czyta się gładko i szybko. Niektórzy by nazwali ten typ „książką hamburgerem”.
Inni natomiast mogliby zarzucić fabule zbytnią prostotę i przewidywalność. Także postaci, nawet te drugoplanowe są dobrze zarysowane, jednak nie opisane w szczegółach. Nie wchodzimy tutaj głębiej jak w pierwszoplanową fabułę, a momentami naprawdę szkoda.
Osobiście żałuję, że książki nie czyta się tak jak tytułowego opowiadania. Być może jest to miły i przyjemny przerywnik, jednak po tak dobrym podłożu, nowo wykreowanym świecie – zdaje się całkiem dokładnie i dobrze przemyślanej postaci można było spodziewać się więcej.

Także podsumowując – książka przeznaczona głównie dla osób, które chcą przeczytać coś lekkiego, odpocząć od skomplikowanych postaci i intryg. Jednak zdecydowanie nie polecam komuś, kto oczekuje eksplorowania całkiem nowego świata od podszewki, tudzież wnikliwie prowadzonych postaci; nie tylko pierwszoplanowych.

Aneta ‚Naiya’ Kapłońska

Aneta ‚Naiya’ Kapłońska


polts

Odpowiedzi możesz śledzić za pomocą RSS 2.0. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.