Gwiazdy moim przeznaczeniem

skobel ,  4 kwietnia 2008

Tytuł: Gwiazdy moim przeznaczeniem
Autor: Alfred Bester
Wydawnictwo: Solaris
Objętość: 300 stron
Inne ilość sztuk: 1
twarda oprawa

Odpowiedzi możesz śledzić za pomocą RSS 2.0. Both comments and pings are currently closed.

4 komentarze do “Gwiazdy moim przeznaczeniem”

  1. skobel napisał:
    Gully Foyle me nazwisko
    	Z Ziemi moje pochodzenie
    	Czarny kosmos mym mieszkaniem
    	A śmierć moim przeznaczeniem.


    Nie może jeść zbyt łapczywie i pić zbyt wiele. Nie wolno mu biec za szybko, śmiać się zbyt głośno, ni kochać za mocno, bo nienawidzi za silnie…

    Gully Foyle, to prostak odrabiający swoje dniówki na statku kosmicznym „Nomad”. Nie pociągają go sprawy wielkiego świata, ani tym bardziej refleksje nad własną egzystencją. Jednakże bezlitosny palec losu dosięga go i przemienia- żywy rozbitek, dryfując na krawędzi zdrowia psychicznego poprzysięga zemstę tym, którzy porzucili go przy akcji ratunkowej i zrobi wszystko, by winni poznali, choć ułamek bólu i strachu, który czuł walcząc z próżnią o przetrwanie. Czy na pewno wszystko?

    Książka mimo galopującego tempa akcji, ma w sobie urok „Hrabiego Monte Christo” i znakomite pomysły. Alfred Bester rzuca czytelnika w żyjący świat niedalekiej przyszłości, w którym człowiek opanował zdolność jautnigu (teleportacji), a potężne firmy olśniewają bogactwem ich właścicieli. Prócz wartkiej akcji, filozoficzno-moralnych przemyśleń, i bujnego opisu świata książka olśniewa galerią charakterystycznych bohaterów, którzy doskonale wpasowują się w specyfikę konsekwencji powszechnej teleportacji.

    Jedna z najlepszych książek mojego życia! Polecam z całego serca.

    Dla mnie: ideał
  2. Nurgling napisał:

    … Po przeczytaniu nie mogę się aż tak podniecać jak Skobel. Ciekawy kawałek S-F. Nic poza tym. Daję 4-/5.

  3. Tjal napisał:

    Do lektury tej książki zbierałem się dość długo, zaś po jej przeczytaniu aż nie mogłem wyjść ze zdziwienia że wcześniej po nią nie sięgnąłem. Cudowny klasyk S-F w najlepszym wydaniu, piękny pokaz tego czym było SF w czasach złotego wieku gatunku. Książka z jednej strony wciągająca akcją, dialogami i oryginalnością świata, zaś z drugiej strony cicho stawiająca ciekawe pytania odnośnie świata, i społeczeństwa, ale bez mainstreamowego moralizatorstwa i żałośnie rozdętej symboliki. Pozycja którą z czystym sumieniem zaliczam do trollowej złotej 33 ulubionych książek.

  4. Niziol napisał:

    Napisaliście (tjal i skobel) chyba wszystko co ja bym mógł o tej książce powiedzieć. Jak ja sam niezbyt przepadam za literaturą s-f to tym razem Bester tak mnie wciągnął że spokojnie mogę przypisać tą książkę do rodzajów dzieł-tuneli. Gdy już wejdziesz w tunel, to chcesz jak najszybciej dojść do jego końca. Można powiedzieć że praktycznie przeczytałem ją jednym tchem.