Tannhäuser

Tjal ,  4 czerwca 2006

dsc_5761.jpg

Tannhäuser taktyczna gra bitewna w konwencji horroru

2-10 (drużynowo)
1-2 godziny
średnia złożoność gry, instrukcja w języku polskim
trudność gry 5 votes, average: 3,40 out of 65 votes, average: 3,40 out of 65 votes, average: 3,40 out of 65 votes, average: 3,40 out of 65 votes, average: 3,40 out of 65 votes, average: 3,40 out of 6 (głosów:5, średnia: 3,40/6)
Aby oddać swój głos musisz być zalogowanym.
Loading ... Loading ...

Niekończąca się wojna

Jest rok 1949 a Pierwsza Wojna Światowa jeszcze nie doczekała sie rozstrzygniecia. Przez ostatnie 35 lat ani Unia ani Rzesza nie odniosły sukcesu wystarczającego aby ogłosić swoje zwycięstwo. Po latach bezskutecznych walk – do gry zostają włączeni sojusznicy – mroczna i starożytna moc mistyczna, odkryta w pradawnych krytpach, wykorzystywana przez Rzeszę, oraz nieznane metale i nowoczesna technologia wydobyta z wraku statku z Roswell, która stała się kartą prztargową Aliantów.

Dziś starannie wyselekcjonowany oddział komandosów amerykańskich ma ostatnią szansę, by powstrzymać Obscura Korps przez zgłębieniem ostatecznej tajemnicy i zapanowaniem nad życiem i śmiercią. Spenetrują zamek w Książu i rozległe jaskinie poniżej, lecz nie mogą przewidzieć, na co mogą sie natknąć. Sprawdźcie amunicję, przygotujcie rytuały, uruchomcie noktowizory- decydującą bitwą I WŚ będzie nie hekatomba pod Verdun, lecz poswiecenie i zdecydowanie dziesieciu osób! Do Ataku!

Cel gry

Gracze wcielając się w rolę dowódców drużyn wojskowych, wykonywujących różnorakie, scenariuszowe cele. Zwycięstwo zapewniają sobie przemieszczaniem figurek, angażowaniem się nimi w walkę i wykorzystywując w określnych miejscach planszy ich dodatkowe umiejętnosci, lub ekwipunek.

Przebieg gry

Gra ma charakter taktyczny- po obu stronach staje grupa bohaterów wspierana przez żołnierzy swojej strony (w podstawowej rozgrywce walczy 5 na 5 przedstawicieli obu stron.) Rozgrywka toczona jest przy pomocy ślicznie wykonanych figurek, a mechanika oparta jest o nowatorski system szukania ścieżek, który w wyraźny sposób pozwala określać którzy przeciwnicy widzą się nawzajem i na jakie pola na planszy mogą oddziaływać. Mechanika jest dość rozbudowana, w szczególności odnośnie ekwipunku, gdyż system pozwala nam na wiele sposobów konfigurować i wykorzystywać wyposażenie naszej drużyny. Wszystko to pozwala nam stoczyć wiele niezapomnianych starć pomiędzy siłami Rzeszy i Aliantów.



Gra dla… wielbicieli taktycznych strzelanek, osób które przedkładają wartką akcję nad skrupulatne planowanie. Gra nie spodoba się na pewno osobom uczulonym na nadmierną losowość, której nie brakuje w mechanice tej gry.

Wydawca: Fantasy Flight Games
Możliwość wypożyczenia: tylko dla członków stowarzyszenia.

dsc_6182.jpg  dsc_6205.jpg dsc_6208.jpg

Odpowiedzi możesz śledzić za pomocą RSS 2.0. Both comments and pings are currently closed.

2 komentarze do “Tannhäuser”

  1. skobel napisał:

    Gra jest wydana prześlicznie- do takiej jakości FFG zdążyła nas przyzwyczaić: Figurki w dynamicznych pozach, szczegółowa i klimatyczna plansza(spójrzcie na zdjecia!), czytelne żetony z solidnej tektury. System pathfindingu interesujący i sprawdzający sie w trakcie rozgrywki. Tematyka wciągająca i zachecajaca do gry. Ale…
    no włąśnie- kolory kół na planszy czasami są tak trudne do odróznienia, że przy przeciętnych warunkach można się o nie spierać- wyznaczenie sąsiednich pól to kwestia umowy między graczami, znajdują sie takie, które wprost prowokują przeniesienie fikcyjnej wojny w rzeczywistość. Mechanika prosta, lecz przeraźliwie nudna. Nie ma w sumie działania, dzieki którym figurki mogą zwiększyć, bądź zmniejszyć szanse powodzenia. Przerażajaca jest ilosć żetonów- bez woreczków strunowych zapanowałby chaos i konieczna do zamiętania ilosć zasad związana z każdym z nich osobna(dołaczone skróty zasad pomagają, lecz nie wszystkie zasady zostały powtórzone- w tym również najważniejsze). Minie sporo czasu zanim początkujacy gracz zorientuje się w nich wszystich. Powatpiewam też w balans poszczególnych figurek- być może wybranie odpowiedniego scenariusza zmieni tę niewygodę. Mój werdykt: grć raz na jakiś czas, patrzeć-codziennie.

  2. Tjal napisał:

    To ja pozwolę sobie na małą ripostę, gdyż twoja opinia Piotrze jest niezwykle krzywdząca dla tej gry.
    1 Co do systemu szukania ścieżek, tak niektóre osoby mają kłopot z odróżnieniem ich kolorystyki przy gorszym świetle, co może konfudować przy pierwszych grach. Jednak przy dobrym oświetleniu, albo przy trzeciej czy czwartej rozgrywce w pół-mroku, trzeba się naprawdę postarać by mylić ścieżki. Kłótni pomiędzy graczami o to jaki to kolor jest na planszy nie spotkałem, sądzę że takowe są możliwe pomiędzy dwoma daltonistami.
    2 Mechanika nudna , tu ponownei chyba wychodzi fakt że mało grałeś w tą grę, albo nie doczytałeś instrukcji, albo jeszcze coś innego,. Naprawdę nie mam pomysłu na co zrzucić źródło tak absurdalnego zarzutu jak nudna mechanika. Twoja ocena kart pomocy tylko mnie umacnia w tym że ty po prostu tej gry nie znasz, bo te karty pomocy to zbrojownie z opisami ekwipunku i nikt tam skrótu wszystkich zasad po prostu nie planował umieszczać.
    3 Dalej co do nudy. Gra oferuje kilka trybów rozgrywki , a ostatnio doszedł kolejny, mianowicie scenariuszowy, który pomimo podobieństw do trybu fabularnego, jest wielką nowością. Właśnie on idealnie odpowiada mechanice i stylowi gry. Mam nadzieje że zagrasz w niego na którymś ze zbliżających się zebrań, oczywiście wpierw rozwieję wszelkie wątpliwości mechaniczne, żebyś nie czuł się niczym zaskoczony.
    4 Duża ( w porównaniu z takimi gry jak szachy, Niagara, warcaby ) ilość żetonów jest wpodowodawana istnieniem kilku trybów rozgrywki. Każdy z nich posiada kilka żetonów wykorzystywanych tylko w nim.
    5 Oczywiście to nie jest gra w żadnym razie dla wszystkich, istnieje wielki czynnik losowy, duże ilości ozdobników itd. Miłośnicy gier taktycznych w stylu Mordheima, Necormudny , czy gier takich jak UFO, Jagged Alliance , na pewno pokochają tą grę, któ®a przenosi ich ulubiony styl rozgrywki na planszę.